bileTeRzy

Za progiem tego teatru powietrze smakuje trochę inaczej. W bufecie jest dobra kawa. A chłopak z szatni podający Ci kurtkę uśmiecha się naprawdę bez powodu. - napisał Przemysław Wojcieszek w zapowiedzi do COKOLWIEK SIĘ ZDARZY, KOCHAM CIĘ. Kiedy to przeczytałam, nie miałam wątpliwości, że chodzi dokładnie o ten teatr, tę szatnię, tych młodych ludzi krążących po niedużej przestrzeni teatralnego foyer w czarnych t-shirtach z białym logo TR Warszawa.

Bileterzy, pracownicy Biura Obsługi Widowni. Do ich obowiązków należy kontrola biletów, obsługa szatni, sprzedaż programów spektakli, wprowadzanie na salę spóźnialskich i interwencje w nagłych wypadkach. W TR-rze stanowią ciekawą, zgraną, chociaż złożoną z indywidualności grupę.
Przychodzą do pracy co najmniej godzinę przed rozpoczęciem spektaklu, ale pracują również w ramach czytania sztuk czy wernisaży. Grafik jest płynny, codziennie zmienia się konfiguracja zespołu: ktoś staje na bramce i zajmuje się kontrolą biletów, ktoś zostaje w szatni, a kolejna osoba ogląda spektakl razem z publicznością i czuwa, aby wszystko przebiegało zgodnie z planem.

Pozornie zadania nie wydają się skomplikowane. Wchodzę w skórę biletera stosunkowo łatwo, jednak już po chwili na bramce dowiaduję się, że bilety nie chcą się ładnie rwać, że trzeba uważać, bo czasem widz pomyli datę spektaklu albo nawet teatr (słynna jest anegdota o widzach, którzy w pośpiechu mylą TR z pobliskim Teatrem Syrena). Bardzo szybko uświadamiam sobie, że w tej pracy najważniejszy jest szacunek dla widza. Utwierdza mnie w tym Anna Krzemińska, która przez pięć lat była bileterką w zespole TR Warszawa: Widz w teatrze powinien czuć się wyróżniony. Jeśli miałabym wskazać, jakie zachowanie jest w tej pracy profesjonalne, to z całą pewnością to, które ma na celu zapewnienie maksymalnego komfortu widza. Bileter powinien starać się go w jakiś sposób dopieścić. Ania podkreśla również jak ważne jest, by pracując w teatrze samemu być jego częścią, znać repertuar i historię tego miejsca, bo tylko wtedy w zetknięciu z widzem można teatr reprezentować. Bileter musi lubić zatem i teatr i ludzi.

Zespół bileterów to grupa osób, dowodzona obecnie przez kierowniczkę widowni Justynę Matyjaśkiewicz. Cały zespół składa się z szesnastu osób oraz pomagających im wolontariuszy. Bileterzy są pełnoprawną częścią zespołu TR, świetnie znają spektakle i twórców, ale jednocześnie „magia teatru” oddziałuje na nich podwójnie, ponieważ łączą dwa światy: ten związany bezpośrednio z tworzeniem spektaklu, z tym dotyczącym jego odbioru. Dodatkowo w wielu przypadkach ta niewinna przygoda była lub jest dopiero początkiem fascynacji teatrem, a wiele osób zostaje tu na dłużej nawet jeśli tego nie planowali. Cenne jest więc i to, że praca biletera bywa stacją tranzytową na drodze ku dalszej pracy w teatrze.

Maciek jest bileterem w TR od września tego roku, wcześniej był wolontariuszem. Studiuje kulturoznawstwo. Pracuje również w klubie fitness. Nie wyklucza, że chciałby swoją zawodową przyszłość związać z teatrem i spróbować sił na przykład jako inspicjent. Podkreśla, że praca w teatrze otworzyła mu oczy na to, jak rozbudowana jest to instytucja i ile osób pracuje na jej sukces, chociaż ich nazwisk nie umieszcza się na afiszach. Twierdzi, że TR jest dla niego drugim domem: „wyczuwam jakąś szczerość tego miejsca, ludzi z nim związanych. Tutaj czuję się dobrze, czuję się sobą. Pracując, poznałem osoby, z którymi przyjaźnię się również poza teatrem. Razem imprezujemy, mamy podobne zainteresowania. Teatr nas łączy i są to znajomości, które może zaowocują w przyszłości jakąś fajną, kreatywną współpracą”. Mikołaj jest tegorocznym maturzystą, który do BOW trafił bezpośrednio po wakacyjnych warsztatach „Rudowęglowiec Ibuprom”. W tym roku zamierza spróbować swoich sił podczas egzaminów na aktorstwo. O swoich początkach w TR mówi: Pamiętam, że po Między nami… byłem zachwycony tym miejscem, atmosferą tego teatru. Wtedy coś chwyciło, pomyślałem, że fajnie byłoby tu pracować. Marta jest absolwentką studium aktorskiego i polonistką. Jako bileterka pracuje już od dłuższego czasu, podobnie jak Olga (studiuje anglistkę), Magda (europeistykę), Jagoda (ekonomię), Marek (anglistykę), Staszek (maturzysta), Zosia, Ania, Michał, Ola, Marta, Łukasz, Mateusz, który z wykształcenia jest pedagogiem i studiująca reżyserię Dominika.

Na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat przez szatnię TR przeszło wiele osobowości, które nadawały temu miejscu wyjątkowy charakter. W zespole bywali i bywają poeci, socjolodzy, filolodzy, kulturoznawcy, teatrolodzy, ale także rysownik komiksów czy trener wspinaczki. Osoby, które oczekując w szatni, czytają Dostojewskiego lub przygotowują się do zajęć uniwersyteckich, a miedzy sobą spierają o sam teatr, jego wizerunek i rolę. Są kreatywni, często widzą i rozumieją więcej dzięki temu, że świetnie znają spektakle, a kontakt z widzami dostarcza im tego, czego niemal nikt inny w teatrze nie doświadcza, czyli bezpośrednich emocji widzów. A widzowie chyba nie mogliby wyobrazić sobie teatru bez ich czujności, uśmiechu i gotowości do pomocy.

 

tekst Dagna Dąbrowiecka

foto nr 1: połowa zespołu bileterów TR; autor Patryk Wiśniewski

foto nr 2: zespół prowadzony przez Darka Pabjańczyka (w środku) w latach 2003-2008. To w tej grupie wykształciły się obowiązujące dziś w TR zasady pracy bileterów.